Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Europa S.A. w latach 2008 – 2012 w swojej ofercie miało umowy ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK). Produkty były oferowane przez doradców finansowych (głównie firmy Open Finance S.A.) jako lepsza alternatywa dla zwykłych lokat bankowych. Celem uruchomienia inwestycji Klient dokonywał wpłaty inicjującej (pierwsza składka) w przedziale od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych oraz zobowiązywał się do regularnych comiesięcznych płatności (składki bieżące) rzędu kilkuset złotych przez czas trwania umowy tj. przez 10 albo 15 lat. Wpłacane środki były inwestowane w Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe, a po zakończeniu umowy miały być wypłacane Klientowi z dużymi zyskami.
Z uwagi na wady konstrukcyjne oraz wysokie opłaty bieżące, zazwyczaj stan rachunku bardzo szybko wykazywał straty względem wpłacanych kwot. W konsekwencji duża część klientów rozwiązywała umowę przed terminem jej obowiązywania, obawiając się całkowitej utraty swoich oszczędności, nie widząc perspektywy na zapowiadane zyski. Po wypowiedzeniu umowy klienci otrzymywali przeważnie kwoty zdecydowanie niższe, niż suma wpłaconych na poczet umowy środków. Większości z nich udało się nawet odzyskać część pieniędzy w postaci opłaty likwidacyjnej, która stanowiła swoistego rodzaju karę za wcześniejsze rozwiązanie umowy. Przy czym zwrot ten częstokroć stanowił jedynie niewielką część utraconych środków.
Co więcej, bardziej cierpliwi klienci dotrwali do końca okresu obowiązywania umowy, a niektórzy nadal oczekują na upływ tego terminu. Niestety – jak często się okazuje – dotrwanie do końca umowy również nie gwarantuje odzyskania wszystkich wpłaconych środków, o czym boleśnie przekonują się kolejni poszkodowani klienci. Wynika to z zastosowania w umowach rozbudowanej siatki pojęciowej, w ramach której rozróżnia się m.in. składkę wpłaconą od składki zainwestowanej, zaś gwarancje zwrotu dotyczyły tylko kwoty odpowiadającej składce zainwestowanej (o czym szerzej w kolejnych artykułach).

